Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~dailydream

Zatem
"M"

T-u i teraz!
E-gzystencja na każdym z pięter...
R-az Niżej Me
A-by Wyżej Myself
Z-awsze I

Po co więc pielęgnować groteskowy mit "bycia kimś", skoro można być każdym?


Diabeł nie złapie oczu łzy nie wyleją żadnej rzekomo nie spotkawszy na swej drodze historii dość ciekawej duszy linia czasu nie dotyczy.... Predykaty absolutne rzekomych autorytetów, niczym przeintelektualizowane dywagacje na temat antyludzi, rozmyła się gdzieś wiedza na temat nieistnienia antyziemi - wiec w teraz - nawet nie nagle lecz już (!) zniknęli antyludzie wraz z warunkowym szczęściem z przeszłości, która już nie jest oraz przyszłości, której jeszcze nie jest, czas nie jest, zniknęły umysłowe projekcje łzy bo i oczu do łapania nie ma, a i łapać nie ma komu bo diabeł "zanieistniał"....

i?


Muzyka, taaaak, to ona tym razem...


Zabawa penitencjarna "Faceta" i "Zouzy". Żonglerka oczekiwaniami, ich niezaspokojeniem, niedopowiedzeniem... Zabawa zwieńczona instytucjonalnym fochem podszytym groteskową dumą. Paradoksalnie zarówno komunikacja, a także jej brak, są fantastycznymi narzędziami. Różnicuje je natomiast kierunek wektora efektów...

Ciekawie przedstawione ;]
Uczucia niekoniecznie mam w głowie, te jednak nie są moje, więc niech tam pozostaną ;]


Kolektywny umysł zakonspirował - osnową obłudnej mgły - pierwotne przekonania indywiduum. Krytycyzm klarownego doświadczania modelu, tak rzekomo stabilnego i pewnie osadzonego w realiach, rozpłynął się na rzecz pruderii, konformizmu oraz zbiorowej interpretacji moralności. Na tydzień, aż do odpowiedniego bodźca... Męczeństwo jako doskonałe demo petitio principii...

Trafia we mnie
Gratuluję


Każde zdarzenie jest koniecznie skorelowane z wszystkimi Innymi słowy możliwość oddziaływania jest nieograniczona Przestrzenią ludzkiej egzystencji są jedynie interpretacje Rzeczywistości mogą być zespolone z żadną inną bo stanowią odrębny Mikrokosmos noszony w głowie trwa w Teraz czas na absolutną akceptację!


"Nocą cicho pada deszcz, na każdym płatku jeden grzech
Czarnych kwiatów
Śpi woda, słychać szept, zmieniona w kamień piję ten
Słodki koktajl snu z marzeniami

Proszę oddaj mi moje kolory krwi
Czerń i biel da ostrość sadu, fiolet życie wróci mi
Ja w kobietę, a kamień zmieni się w chleb
W gęstą trawę dam krok, wyjdę na suchy brzeg
Kiedy powróci do mnie mój fiolet, mój fiolet, mój fiolet, mój kolor
Patrzę na czarne drzewa, kwiatów biel, luster blask

Niezmieniona pośrodku strumienia ciągle trwam
Kryształowa jak On
Uwięziona jak On - mój fiolet, mój fiolet, mój kolor"

żaluzje luźno opadają...

nie mój nastrój lecz dobry


Miejsce i pora mogłyby odpowiadać nadziejom, które pokładali w zaistniałej, magicznej chwili. Nie miał znaczenia odmienny obraz dotyczący oczekiwań... Bo przecież pomimo skrajnych biegunów percepcyjnej konsumpcji rzeczywistości, oboje doświadczali przez te kilka minut iluminacji, sącząc w wyobraźni projekcje wspólnej przyszłości...

Rozczulające ;]




Przeżycia, pragnienia - te z przeszłości i teraźniejszości - wrośnięte korzeniami na kształt obfitego drzewostanu, w świadomość. Korzenie pozostają niewidoczne - czasami z rozmyślną, nieomal chirurgiczną dbałością o szczegóły - ukrywane. Trwając w bezpośrednim powiązaniu z manifestującymi się konarami, w istotnym stopniu rzutują na ich obraz. Ograniczone, wypierane, podcinane korzenie uniemożliwiają dojrzewanie kwiatów, eliminują owoce. Uważny obserwator dostrzeże patrząc na wynaturzone drzewo, powód wynaturzenia ukryty w głębi...

Przejmujące
Inspirujące


"- dlaczego nosisz ten głupi strój królika?
- a dlaczego Ty nosisz ten głupi człowieczy strój?
- zdejmij go!"

Wszystkie zdarzenia, każde doświadczenie jest jedynie sumą nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności. Efektem nieustannego kłębienia się korelacji przyczyn i skutków... Tak jak w Schopenhauerowskiej erystyce odwrócenie chronologiczne przesłanki z wnioskiem jest doskonałym narzędziem niezauważalnego imputowania błędnego przekonania, tak człowieczy strój pełni tę samą rolę na poziomie socjalnym myląc nawet samą istotę, która go przywdziewa...

Inspirujące


Powiedział do Niej - masz delikatną wrażliwość zwierzęcia...
Nie wiedziała czy potraktować Jego słowa jako nieudolne pochlebstwo czy oryginalną zakonspirowaną obelgę. Nie znała Jego intencji, nie wiedział co miał na myśli... Chciałaby wiedzieć lecz wstydziła się zapytać - przywykła do spektakularnej, wręcz groteskowej gestykulacji, a której to używała nieskutecznie jako kamuflażu swej niepewności. Gdyby zapytała o Jego intencje musiałaby odkryć swój wstyd!

Ciekawe
Udane
Dobre


Zdecydowanie słuszne spostrzeżenie,

a każdy łyk rozbrzmiewa słowami codziennej mantry nawołującej do działania...

Miły ślad zostawia ten obraz


Tutaj osadzeni zewnętrznymi siłami. Tutaj wszystko jest proste. Zasady są jasne i klarowne. Czas samotności zapisany na dokumencie "od dnia, do dnia"....

Poza murami ZK, penitencjarne systemy emocjonalno - intelektualne sprawujące kontrole nad wewnętrzną, pustką przestają być tak czytelne. Czyż wszechobecna samotność nie jest niczym innym jak następstwem działań jednoosobowego trybunału, składającego się z oskarżonego, oskarżyciela i sędziego w jednej osobie? To co łączy wszystkich samotnych (tych na wolności), to fakt, że żyją w faktycznym przeświadczeniu o własnej niewinności...

Dobrze wykroiła ten fragment rzeczywistości


We śnie wczorajszego dnia - z niewiarygodną swobodą - można pławić się wewnątrz urodzaju odniesień do chwili obecnej. Właśnie wtedy milczące gałęzie i bezsilne gwiazdy staja się swoistymi narzędziami kowala pracującego nad zimnym, złowieszczym ostrzem...

Ładne


"Bo kiedy tylko staję się zbyt ludzka niż byś tego chciał,
wtedy oto widzisz, że jesteś tak jak ja"

Jakże uroczo zamanifestowana kwintesencja fundamentu troski o...

Zdarza się, że pomimo wszelkich starań trudno o zaspokojenie potrzeby. Wówczas pozostaje oczekiwanie, czy trud zostanie dostrzeżony, w odpowiadającym rzeczywistości wymiarze. Oby...


hehe

Ukraińskie podróże Pana P. w zimowy sen...
gdzieś już to widziałem ;]




"Now is blessed, the rest remembered"

Przeszłość - jedynie jako źródło sentymentalnej melancholii. Jako narzędzie umożliwiające uśmiech umysłowi narzędzie doskonalenia...

Julia jak zawsze, oczywiście wespół z Tobą stanęła na wysokości ;]


Ekstradycja z własnego serca!
Inwokacja do własnego cierpienia.
Zapakowana starannie wróci, by przenieść znicz wzniecając iskrę rewanżu...

Alboinie


Kolejny, w swoim szczególnym stylu udowadniasz, że można wymknąć się konwencji, by przekazać coś co w tę konwencję usilnie pragnie zostać wkomponowane.

Po raz kolejny więc nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować ;]


nie napiszę tego...


Ta chwila otoczona pochodem codzienności - jako kolejne, składowe ogniwo, nie przetrwa w pamięci. Pozostanie jedynie, jako poświata mglistego wspomnienia, gotowa uruchamiać holistyczny, wygładzony obraz zapisany na linii czasu bohaterów, którymi niewątpliwie są...

Innymi słowy teraz obraz jest naładowany nostalgią. Za 20 lat (o ile przetrwa) dojdzie do jej eksplozji...


"zabiłem dzisiaj psa
i nie mam już na kogo zwalić winy
co za nieznośne uczucie upodlenia
jutro kupię sobie sztuczny, czarny penis"


Bezwzględna wiara w "lekko" wypowiadane słowa - takie, które mają moc, by przez chwilę "nieść po niebie", bywa niestety Ikarowską zgubą. Ostatecznie, zawsze sami ofiarujemy sobie niebo...

Piękna wizja...


Widzisz, nie chcę Ci robić przykrości, ale...
Wydaje mi się, że "ładne" w Twoim wykonaniu jest "ładniejsze niż brzydkie" hahaha - może to właśnie Twoje nieuświadomione jeszcze powołanie ;p



1 2 3 4 5 6 ... 36 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt